wtorek, 8 grudnia 2009

"(...) mleczną drogę (...) każdy w sobie ma, każdy w sobie nosi te miliardy gwiazd, gasnących powoli jedna po drugiej, zjadanych przez troski, choroby, nieszczęścia i kataklizmy, ale dużo ich – gwiazd, niezliczenie, miliardy i jeszcze ciągle nowe się rodzą, i może to jest to właśnie, co trzyma nas. Może to jest to, ten ciężki cud, za sprawą którego udaje się jednak wyleźć z mroków jamy na powierzchnię, i żyje się dalej. Świeci się dalej."

sobota, 28 listopada 2009

piątek, 27 listopada 2009

środa, 25 listopada 2009

poniedziałek, 23 listopada 2009

. ... .. .. ...


stock 84, marlboro, kawa


brandy popijamy kawą, następnie zadymiamy ją papierosem, nabiera wtedy lepszego smaku. telewizor jest doskonałym tłem. dym zbiera się przy samym suficie. nie czuć papierosowej woni. wiwat życie!

wtorek, 17 listopada 2009

wtorek, 3 listopada 2009

piątek, 30 października 2009

poniedziałek, 19 października 2009

piątek, 25 września 2009

czwartek, 9 lipca 2009

nad rzeką




Serpentyną polnej drogi, leniwej rzeki, zakrętem łodygi, kwiatem muskanym przez wiatr, spokojem jestem letniego poranka. Czasem.

popołudnie














środa, 8 lipca 2009

po kolana

Czasem jak tak wejdę w trawę to przestrzeń nabiera innych kształtów. Jakoś tak łagodnieje.


poniedziałek, 6 lipca 2009

Helenka



dzieciństwo beztroskie





sobota-popołudnie


Czasem zdarza się tak, że na Starówce pojawiają się ludzie. Nie tworzą oni zwartej grupy, lecz łączą się w pary. Rozmawiają, śmieją się, milczą, idą, siedzą- nieważne co. Ważne że są.